szok. tak chyba nalezy okreslic to, co wynika z analizy statystyki ogladalnosci serwisu. i nie chodzi tu bynajmniej o ogolna liczbe odwiedzin, bo ta jest i tak wyzsza niz na poczatku zakladalismy😉 piszac o szoku mam na mysli cos zupelnie innego…

jak mozna sie bylo spodziewac, jednym z glownych zrodel doplywu osob odwiedzajcych nasz serwis sa internetowe wyszukiwarki (bo jakzeby inaczej). na biezaco przegladamy to co wskazuja nam nasze staty, a one nie klamia i obraz spolecznosci internetowej jaki rysuja, nie jest specjalnie optymistyczny.

na chwile pisania niniejszego tekstu, okolo 15-20% wejsc do serwisu to wejscia z wyszukiwarki google, wskazujacej wyniki wyszukiwania frazy pornografia dziecieca w roznych odmianach….

o czym to swiadczy? wnioskow moze byc co najmniej kilka:
po pierwsze wskazuje to jak dobra wyszukiwarka jest google i jak szybko dzialaja jej roboty indeksujace siec,
po drugie jednak jest to niewatpliwy dowod na powszechnosc zainteresowania wiadoma tematyka w sieci.

niedawno opublikowalismy artykul peer-to-peer inaczej, gdzie przedstawialismy wyniki badan jednej z amerykanskich firm na temat struktury tematycznej plikow ktorymi za posrednictwem aplikacji typu peer-to-peer wymieniaja sie internauci. wnioski z tamtego artykulu takze byly smutne, jednak jakby odlegle (przynajmniej z naszego punktu widzenia). uparcie bowiem nie chcielismy zaakceptowac faktu, ze tak jest rzeczywiscie. no i mamy wreszcie dowod – regularne odwiedziny z google i innych (chociaz w mniejszej liczbie) wyszukiwarek, potwierdzajce wyniki badan. oczywiscie moze byc tak, ze poszukiwania frazy wymienionej wyzej prowadzone byly w szczytnym celu i ze chodzilo tutaj o prace naukowa czy nawet o akcje stosownych organow. moze…

ja jednakze nie bylbym takimi optymista