Wydanie gry było dużym przedsięwzięciem marketingowym. Informacje o planach stworzenia gry pojawiły się dobrych kilka lat temu i co jakiś czas były podsycane przez prezentacje krótkich filmików obrazujących sposób działania silnika odpowiedzialnego za grę, screeny oraz informacje o funkcjonalnościach. Dużym atutem gry miała być zgodność jej mechaniki (czyli algorytmów określających powodzenie danej akcji, sposób walki, prowadzenia rozmów etc.) z trzecią edycją Dungeons & Dragons (DnD3e) – najstarszym, najpopularniejszym (i najlepszym!) na świecie systemem fabularnym. Prawdziwym hitem miała być jednak możliwość doświadczania „prawdziwego” RPG, dzięki stworzeniu specyficznego systemu gry on-line z instytucją Mistrza Gry oraz koniecznością faktycznej gry drużynowej.

Gra wprowadza gracza w klimat świata Zapomnianych Krain (Forgotten Realms), a konkretnie w jego północne obszary. Aby nie psuć zabawy osobom które będą chciały sięgnąć po grę, nie będę nawet w ogólnych zarysach streszczał fabuły. Dość powiedzieć, że jest stosunkowo nieliniowa, czyli zadania mogą być realizowane na różne sposoby. Nie jest jednak tak, że gra daje zupełną dowolność (niestety!) – niektóre questy trzeba zrealizować i trzeba to zrobić w określony sposób.

Interesująca jest ich różnorodność, bo NWN nie jest kolejną grą spod rozsławinego przez Diablo znaku hack’n’slash (czytaj: wyrzynanka). Część questów wymaga oczywiście sięgnięcia po miecz, ale elementy walki mimo że dominujące ilościowo, nie przytłaczają. Daleko NWN do klasyków w postaci Planescape:Torment czy Fallout’a, które w minimalnym stopniu bazowały na elementach walki, główny nacisk kładąc na rozwój fabuły przez stawianie bohaterowi coraz to nowych pytań. Według zapewnień producentów (oraz głosów społeczności graczy), faktycznie najsilniejszym elementem gry jest moduł pozwalający na zabawę z innymi graczami w wykreowanych dowolnie światach.

Gra posiada rewelacyjną oprawę graficzną. Obraz pokazywany jest bardzo dynamicznie, zaś gracz posiada możliwość operowania kamerą w szerokim zakresie – bardzo płynne są efekty typu zoom, obrót, czy podążanie kamery za postacią. O doskonałości graficznej świadczy nie tylko dynamiczny sposób prezentacji obrazu, ale także jego jakość. Świat w którym rozgrywa się akcja NWN opracowany jest w najdrobniejszych szczegółach – możemy nawet kontemplować wzory na dywanach i tapisariach czy doskonałe pęknięcia murów. Absolutnie rewelacyjnie wyglądają powierzchnie wodne – prawie nie różnią się do rzeczywistych. Pełnego odlotu można doznać jednak dopiero kiedy w nad Zapomnianymi Krainami zajdzie słońce, a my z plecaka wyciągniemy pochodnię. Spacer wśród drzew, po podziemiach czy pomiędzy budynkami wiaże się z możliwością obserwacji wspaniałej gry cieni, są one bowiem generowane w czasie rzeczywistym. Kiedy pojawia się kilka źródeł światła, mamy kilka cieni i to o zróżnicowanym stopniu nasycenia! Na dodatek każdy z nich wygląda na faktyczny cień i zmienia swoje położenie – rodzi to niesamowite efekty, kiedy np. na ścianach mamy kilka pochodni a my biegniemy z własną…

Bardzo sugestywnie przedstawiona jest walka. Bohaterowie fechtują się pięknie (balanse ciałem, parady, zbijanie ciosów etc.), przy parowaniu lecą iskry aż miło, a i efekty dźwiękowe są świetne. Bardzo atrakcyjne wizualnie są czary. Dla osób bardziej wrażliwych przewidziana jest opcja bezkrwawej walki, zaś miłośnicy heroic-fantasy będą zachwyceni chlapiącą krwią😉

Interesująca jest oprawa muzyczna gry. Mimo że obecna cały czas, nie jest nachalna i nie pojawia się odruch jej wyłączenia/ściszenia. Ciekawe są także sample postaci biorących udział w grze. Ponieważ nasza drużyna może składać się tylko z dwóch osób w grze nie pojawiają się interakcje między nimi, a wielka szkoda. Każdy kto grał w Baldur’s Gate kojarzy chyba moment, kiedy drużyna dzielnie maszeruje i nagle jedna z naszych postaci dzieli się swoją refleksją: „Widziałem kiedyś smoka na króliczych nóżkach… Zaręczam, że to prawda” (mogłem się pomylić trochę w cytacie, ale grałem w to 5 lat temu;)

Grając w NWN możemy stworzyć naszą postać w dowolnej oferowanej przez DnD klasie, możemy więc być magiem, czarodziejem, wojownikiem, łotrem (złodziejem) etc. Dowolność jest naprawdę duża. Dzień przed napisaniem tego tekstu ukazał się dodatek do gry, zatytułowany Neverwinter Nights: Shadows of Underntide, wprowadzający dodatkowe możliwości: nowe czary, nowe klasy (tzw. klasy prestiżowe), nowe przedmioty.

Reasumując trzeba stwierdzić, że gra jest bardzo udana i szczerze ją wam polecam. Szczerze żałuję że nie zrobiłem tego przed sezone urlopowym, bo część z Was zamiast tracić czas na wyjazdy mogłaby spędzić urlop tak jak należy – walcząc ze Złem w Zapomnianych Krainach😉