Elementem wyraźnie wiążącym się z Internetem są funkcjonujące w jego ramach społeczności (communities) internetowe. Zjawisko to związane jest jeszcze z początkami Internetu i jego historią jako sieci o planowanym znaczeniu militarnym, a później akademickim. Z tych początkowych lat działalności pozostał jeden zasadniczy element – główne wykorzystanie sieci jako medium komunikacyjnego. Nie przez przypadek swoistym symbolem Internetu jest znak @ – przynależny do adresu e-mail i jednoznacznie wskazujący na wyraźne powiązania z siecią.

Aby zachodziła jednak komunikacja konieczne są do tego dwie strony, zaś wzrost liczby komunikujących się ze sobą jednostek pociąga za sobą wzrost potencjału komunikacyjnego sieci. Początkowe obawy socjologów, co do wzmacniającego wpływu Internetu na postępujący proces alienacji poszczególnych jednostek względem siebie i społeczeństwa, okazały się chybione. Ze swej natury oczywiście, spędzanie czasu w Internecie rozłączne jest np. z aktywnym wypoczynkiem, jednak daleko temu zjawisku do przedstawianych w ciemnych barwach wizji dalszej (w stosunku do obecnej) atomizacji społeczeństwa. Nie potwierdziły się także teorie wiążące popularność sieci z eskapizmem i rzeczywistością zastępczą [BELL 2001:93- 100]. Oczywiście nietrudno znaleźć przypadki potwierdzające pierwsze, katastroficzne oceny filozofów, jednak nie stanowią one statystycznie istotnego elementu, za to regularnie przedstawiane są przez przeciwników Internetu jako sztandarowe przykłady negatywnego wpływu nowej technologii na ogólną kondycję moralną ludzkości.

Potwierdzone jest istnienie sporej liczby przypadków terapeutycznego działania sieci [TURKLE 1997]. Działanie takie pojawia się najczęściej w odniesieniu do osób chorobliwie nieśmiałych czy postrzegających swoją osobę głównie przez nieatrakcyjny (przynajmniej ich zdaniem) czynniki fizyczny. Pozornie anonimowa fałszywa tożsamość, którą mogą oni przybrać na potrzeby komunikacji z innymi ludźmi, realizowana za pośrednictwem Internetu stanowi rodzaj zasłony, pozwalającej odkryć swoje prawdziwe wnętrze, bez obawy o narażenie się na śmieszność czy odrzucenie. Tekstowy charakter zasadniczej części przekazu umożliwia prezentację osobowości uczestników procesu komunikacji, pozbawiając ich jednocześnie niedogodności konieczności spotkania twarzą w twarz z interlokutorem. Potwierdzone klinicznie są przypadki wyleczenia pacjentów z chorobliwej nieśmiałości właśnie na drodze ich zaangażowania się w życie wirtualnych wspólnot.

Czym są więc wirtualne wspólnoty? Trudno o jednoznaczną definicję tego zjawiska. Wydaje się, że można definiować je jako grupy ludzi, dla których istotnym elementem procesu samorealizacji jest wymiana poglądów i komunikacja wewnątrz określonej tematycznie (zadaniowo) problematyki, realizowana za pośrednictwem sieci Internet. Istotnym elementem sieciowych społeczności jest spójny (w ogólnych zarysach) system wartości podzielany przez członków grupy oraz zobowiązanie do przestrzegania swoistych reguł prawnych tworzących ramy ładu społecznego wewnątrz grupy. Mimo iż społeczności doczekały się sporej liczby publikacji i teoretycznie znane są zasady ich tworzenia, kwestią sporną pozostaje odpowiedź na pytanie o możliwość intencjonalnego tworzenia wspólnot, np. na potrzeby realizacji polityki przedsiębiorstwa w jakimś zakresie [RHEINGOLD 2000]. Oczywiście możliwe jest tworzenie takich struktur w oparciu o szeroko zakrojone akcje promocyjne i alokację na ten cel znacznych ilości środków, jednak powstające w ten sposób wspólnoty pozbawione są najważniejszego, przynależnego klasycznym strukturom tego typu atrybutu – spontaniczności powstawania i rozwoju.

Historyczne dziedzictwo wspólnot związane jest ze specyfiką kulturowej struktury Internetu. Niskie koszty wejścia umożliwiają wykorzystywanie sieci przez działające w świecie realnym wspólnoty czy grupy społeczne. Szczególnie wyraźnie widoczne jest to w przypadku społeczności i grup o znacznym rozproszeniu terytorialnym, którym trudno było prowadzić spójną politykę informacyjną z racji stosunkowo wysokich kosztów obecności w klasycznych mediach. Pojawienie się taniego i powszechnie dostępnego Internetu doprowadziło do znaczącego wzmocnienia pozycji różnego rodzaju grup mniejszościowych, przede wszystkim poprzez umożliwienie efektywnego i taniego przepływu informacji. Efekt ten szczególnie mocno odczuły grupy znajdujące się poza głównym prądem kultury masowej czy ruchów politycznych – przy minimalnych kosztach otrzymały one możliwość swobodnej wymiany poglądów na publicznie dostępnym forum oraz prezentacji tychże. Przykładem działających w ten sposób ruchów mogą być np. skrajnie prawicowe ugrupowania polityczne, do momentu popularyzacji Internetu działające w dużym rozproszeniu, bez koordynacji i dostępu do mediów. Dostęp do tych ostatnich utrudniony był nie tylko z powodu braku środków finansowych, ale także społecznie wątpliwej akceptacji dla tego typu ugrupowań i głoszonych przez nie poglądów. Pojawienie się Internetu umożliwiło ekspansje ugrupowań skrajnych (prawicowofaszyzujących z jednej strony i lewackich z drugiej), realizowaną między innymi dzięki prezentacji spójnej polityki informacyjnej oraz możliwości taniego docierania z własnym przekazem do potencjalnych sympatyków czy nawet członków. To samo zjawisko pojawia się w odniesieniu do innych grup czy subkultur, np. radykalnych mniejszości seksualnych, społeczności badaczy UFO [DAVIS 2002:286-319] czy spiskowej teorii dziejów, etc. [BELL 2001:170-174, DEAN 2000] Generalnie, kanał internetowy stał się dla ruchów znajdujących się poza mainstreamem kultury, obyczajów czy polityki, możliwością szerszego publicznego zaistnienia. Element ten wpływa więc na umacnianie się wolności słowa, radykalnie zwiększając możliwości prezentacji swoich poglądów przez różne grupy społeczne, ze wszelkimi tego konsekwencjami, w postaci między innymi prezentacji poglądów o – eufemistycznie rzecz ujmując – niewielkiej wartości społecznej czy wręcz poglądów społecznie szkodliwych.

Ułatwienie dostępu do kanału medialnego nie może być jednak postrzegane jedynie w perspektywie wykorzystywania Internetu jako kanału pozyskiwania zwolenników dla różnego typu poglądów. W ramy społeczności wirtualnych odnoszących się do świata rzeczywistego doskonale wpisują się społeczności różnego rodzaju diaspor. Szczegółowej analizie poddana została diaspora Trynidadu i Tobago [MILLER, SLATER 2001:87-115].

Jak wskazują badania, znaczącą pozycję wśród różnego typu społeczności internetowych są społeczności grupujące się wokół idei samopomocy [WALLACE 2001:265-269]. Z tego punktu widzenia Internet znacznie wyprzedza rozwiązania funkcjonujące w świecie realnym, bowiem wykazane zostało, że stosunkowo powszechna (a z pewnością znacznie wyższa niż w świecie realnym) jest chęć udzielenie osobie potrzebującej informacji i pomocy [WALLACE 2001:266]. Często nie chodzi tu jednak o klasycznie rozumianą informację, a o psychologiczne działania o charakterze wspierającym. Społeczności o charakterze grup samopomocowych funkcjonują na zasadzie dzielenia się przez uczestników doświadczeniami powiązanymi ze zjawiskiem znajdującym się w centrum zainteresowań grupy. Przeważnie jednak rozwój grupy podąża nie tylko w kierunku pogłębienia jej zakresu tematycznego (przez dołączanie do głównej tematyki grupy, tematów pośrednio wiążących się z polem jej zainteresowań), ale także poszerzanie (przez tworzenie się pomiędzy jej użytkownikami nowych relacji, wychodzących poza standardową wymianę użytecznych informacji) kierujące się w stronę osobistego zaangażowania w relacje międzyludzkie. Jak wskazuje praktyka, w społecznościach rozwiniętych czynnik ten staje się z czasem coraz istotniejszy (a wręcz dominujący) i nowi członkowie szybko migrują w kierunku osobistego angażowania się w różnego rodzaju grupowe relacje międzyludzkie. Społeczności tego typu formują się najczęściej wokół problemów o charakterze osobistym, często funkcjonujących w społeczeństwie jako tematy niechętnie komentowane czy wręcz tabu [WALLACE 2001:267]. Łatwości integracji nowych członków ze starymi sprzyja w takich grupach zapewniane przez Internet poczucie anonimowości, w początkowym okresie dające użytkownikom komfort pozostawania nieznanym. Z czasem jednak kwestie anonimowości odgrywają coraz mniejszą rolę, szczególnie w miarę angażowania się członków w leżące poza głównym nurtem zainteresowań grupy działania. Jako przykłady wspólnot tego typu wskazać można grupy chorych na rzadkie choroby, raka, AIDS, niepłodność czy nieśmiałość. Dla założyciel tych społeczności aktywny udział w ich tworzeniu i późniejszym zarządzaniu postrzegany jest jako swego rodzaju misja i traktowany niezwykle poważnie.

literatura

BELL D., 2001, An Introduction to Cyberculture, London-New York.

DAVIS E., 2002, TechGnoza. Mit, magia + mistycyzm w wieku informacji, Poznań.

DEAN J., Webs of Conspiracy [w:] HERMAN A., SWISS T. (red.), The World Wide Web and Contemporary Cultural Theory, Routledge, New York – London 2000.

RHEINGOLD H., The Virtual Community. Homestading on the Electronic Frontier. revisited edition, The MIT Press, Cambridge – London 2000.

TURKLE S.,1997, Life On the Screen. Identity In the Age of the Internet, New York.