Tolkien


W środowisku tolkienistycznym dobrze znane jest umiłowanie przez Tolkiena kultury fińskiej, w tym szczególnie Kalevali. Zestawiając z sobą twórczość Tolkiena z Kalevalą, nie sposób nie odnieść wrażenia, że Tolkien szeroko wykorzystuje wątki pochodzące z Kalevali. Jednym z takich wątków, są tragiczne dzieje Kullervo. Po analizie obu opowieści wyróżnić można 11 wspólnych lub przynajmniej bardzo podobnych dla obu postaci czynników. Są nimi:

  • Przekonanie i powszechna wiedza o Przeznaczeniu (Losie) który musi się w stosunku do bohatera dopełnić.
  • Utrata (pozorna) rodziców w młodości.
  • Przywiązanie do matki.
  • Wychowanie przez obcych ludzi i w obcym otoczeniu.
  • Późniejsza tułaczka i powracający motyw wędrówki.
  • Kiepskie wykonywanie zwykłych rzeczy – trudności w adaptacji się do zwykłego życia.
  • Wewnętrzne przekonanie o śmierci matki/siostry.
  • Małżeństwo/stosunek seksualny z siostrą.
  • Samobójstwo siostry w nurcie rzeki.
  • Rozmowa z mieczem na temat własnego samobójstwa.
  • Samobójstwo poprzez rzucenie się na miecz.

Wiedza o Losie

Po pierwsze, obie dotyczą młodych ludzi, których tragiczny los jest jakby z góry przesądzony. W przypadku Kullervo jest to widoczne nieco gorzej, bowiem w tekście nie pojawia się bezpośrednio stwierdzenie wskazujące na czekający go tragiczny los. Natomiast od początku jest to jasne dla wszystkich znających ród Hurina. Poza tym, po raz drugi Turin i jego siostra zostają przeklęci już w trakcie swej historii, kiedy robi bo Glaurung. Warto zauważyć, że Turin wie o ciążącym na nim wyroku Losu i stara się go uniknąć, nie zdając sobie jednakże sprawy, że na dobrą sprawę swymi działaniami tylko wpisuje się w łańcuch wydarzeń. Przeznaczenia Turin stara się uniknąć na wiele sposobów – zmienia miejsca zamieszkania, imiona i tryb życia. To wszystko okazuje się jednak zdecydowanie za mało i Przeznaczenie w końcu go dosięga.

Poza tym, w momentach kiedy faktycznie okazuje się kim naprawdę jest Turin, osoby to odkrywające odczuwają nieuchwytne i trudno wyrażalne przeczucie, że przynosi on ze sobą Zło. Nie jest to oczywiście zło czynione przez Turina celowo, ale raczej ciągły stan zagrożenia i życie w przeczuciu tragicznych wydarzeń.

W przypadku Kullervo sprawa nie jest tak oczywista – brak jest w tekście jednoznacznej informacji o przyszłej tragedii bohatera. Jedynymi ustępami dość regularnie się pojawiającymi są te, gdzie Kullervo jest przedstawiany jako „człowiek do roboty niezdatny”. Przekleństwo bowiem ścigające Kullervo manifestuje się przede wszystkim w niszczącej – mimo wielkiego zapału i pozytywnego nastawienia – działalności.

Dzieciństwo bez rodziców. Związek z matką. Wychowanie w obcym kraju

Z życiem tak Kullervo jak i Turina związana jest utrata rodziców. Oczywiście między obiema tymi postaciami występują duże różnice.

Kullervo traci rodziców na skutek wojny – wydarzenia w Kalevali przedstawione są w taki sposób, że losy rodziców nie są jasne. Cały czas jednak Kullervo traktuje ich jako nieżyjących i wiadomość o tym, że żyją i mają się dobrze jest dla niego dużym zaskoczeniem. Niezależnie jednak od tego, wychowuje się on w obcym domu, wśród obcych ludzi, nie zna matczynej czułości a w okresie niemowlęctwa doznaje jedynie niechęci ze strony Untamo i prób zamachu na swoje życie. Odnosząc się zresztą tylko do słów Kalevali, wszystkie nieszczęścia spadające na Kullervo są właśnie skutkiem wychowywania dziecka bez rodziców. Kullervo jest także bardzo przywiązany do swojej matki – warto zauważyć, że kiedy wyrusza na wojnę i po kolei zapytuje członków rodziny, ojciec, brat i siostra nie wyrażają z tego powodu żadnych negatywnych uczuć, ba, nawet więcej – mówią że będą odczuwać radość kiedy odejdzie on z domu i zginie na wojnie. Jedynie matka prezentuje ludzkie odczucia i zapewnia syna o swojej miłości. Kullervo zresztą rewanżuje się tym samym – kiedy na wojnie dowiaduje się o śmierci kolejno: ojca, brata i siostry, nie robi to na nim większego wrażenia i nie ma zamiaru on wracać do domu. Dopiero na wieść o śmierci matki powraca do domu i dopiero wtedy dociera do niego, że stracił całą rodzinę. Wyjątkowo bliski związek z matką znajduje swe odzwierciedlenie także po jej śmierci, kiedy ukazuje mu się jej duch i doradza co ma czynić dalej.

Nieco inaczej wygląda to w przypadku Turina. Wychowuje się on w szczęśliwej rodzinie, z matką, ojcem i ukochaną siostrą. Jego rozstanie z rodzicami ma charakter bardziej symboliczny, jako że zostaje on odesłany z domu rodzinnego pod dach króla Thingola, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Tragiczne doświadczenia Turina rozpoczynają się na dobre w chwili, kiedy nie powracają wysłannicy przywożący zwykle wiadomości do matki Turina. Wtedy właśnie postanawia on ruszyć na pogranicze w poszukiwaniu wieści. Warto zauważyć, że wątek nieobecności rodziców oraz silnego związku z matką i siostrą stanowi zarówno początek, jak i koniec niedoli Turina: rozpoczyna on swą tułaczkę po świecie kiedy nie otrzymuje wieści od matki, ostatecznie kończy zaś swój żywot kiedy od Mablunga dowiaduje się o losach matki (zaginięcie a najprawdopodobniej śmierć) i siostry (oczarowanie przez Glaurunga, utrata pamięci) i postanawia popełnić samobójstwo.

Jak było już wspominane, zarówno Kullervo jak i Turin dorastają w obcych krajach. Dzieje się tak na skutek różnych okoliczności (uprowadzenie przez Untamo w przypadku Kullervo, odesłanie do Doriathu w przypadku Turina), jednak jest to niewątpliwie ten sam motyw. Na marginesie warto zauważyć, że podobny wątek pojawia się np. stosunku do klasycznie tragicznej postaci kultury europejskiej – Edypa. Wychowuje się bez biologicznych rodziców i w obcym kraju (mieście).

Turin Turambar

W całej obfitej twórczości Tolkiena pojawia się tylko jedna postać o charakterze wyraźnie tragicznym. Jest nią Turin, syn Hurina. Jego dzieje opowiadane są w Narn i Hin Hurin, Opowieści o Dzieciach Hurina – najsmutniejszej pieśni śpiewanej przez elfy w Śródziemiu, nazywanej także Historią Bolesną.

Turin był synem Hurina i Morweny. Jako że matka obawiała się o bezpieczeństwo syna, wysłała go pod opiekę króla elfów Thingola. Thingol przyjął Turina życzliwie i usiłował przekonać jego matkę, aby także przeniosła się do Doriathu mieszkała z synem, tak jednakże odmówiła. Po kilku latach urwały się kontakty Morweny z Thingolem – Turin niepokojąc się o losy matki i siostry postanowił opuścić Doriath, powędrować na pogranicze i dowiedzieć się czegoś o losach najbliższych. Po trzech latach walk i nawiązaniu się wielkiej przyjaźni z Belegiem Kuthalionem Turin powrócił do Menegrothu (stolicy Doriathu). Jako że przybył w zniszczonym przez lata walk ubraniu, stał się obiektem drwin zazdrosnego o jego sławę elfa Saerosa. Doszło do awantury przy uczcie, a później do pojedynku, w wyniku którego Saeros musiał nagi uciekać przez las. W trakcie ucieczki potknął się i upadł na tyle nieszczęśliwie, że zginął. W obawie przez gniewem Thingola, mimo próśb Belega, Turin zdecydował się uciec – jak się później okazało zupełnie niepotrzebnie, bowiem Thingol wybaczył mu jego czyny. Beleg postanowił więc wyruszyć na poszukiwania Turina.

Po opuszczeniu Doriathu Turin przystał do grupy zbójeckiej i w krótkim czasie dzięki swoim umiejętnościom zdobył tam pozycję wodza. Zbójcy Turina przez przypadek pochwycili Belega. Zobaczywszy przyjaciela, Turin darował mu życie oraz złożył przyrzeczenie, że będzie napadał tylko na sługi Nieprzyjaciela. Belegowi nie udało się jednak przekonać Turina do powrotu do służby Thingola – rozstali się później przekazując sobie informacje gdzie będą mogli się w razie potrzeby znaleźć. Thingol usłyszawszy że Turin żyje bardzo się ucieszył, ponieważ traktował go jak rodzonego syna. W nagrodę z swe trudy Beleg otrzymał prawo wyboru dowolnego przedmiotu. Poprosił o dobry miecz, Thingol zaś dopuścił go do skarbca, gdzie mógł wybrać broń, która odpowiadała mu najbardziej.

Beleg wybrał miecz nazwany Anglachel. Meliana ostrzegała go o wewnętrznej złośliwości tego miecza, jednak Beleg zdecydował się zatrzymać go. Meliana postanowiła obdarować go także i otrzymał on od niej zapas lembasów, bardzo pożywnego chleba używanego podczas długich wędrówek.

Turin, po odprawieniu Belega przeniósł się wraz ze swoją bandą na zachód. Przez przypadek, w trakcie drogi napotkał trójkę krasnoludów i w zamian za darowanie im życia otrzymał od nich jako okup doskonale ukrytą na wzgórzu Amon Rudht jaskinię. Po pewnym czasie Turina odnalazł w nowej siedzibie Beleg, przynosząc mu rodzinną pamiątkę – Smoczy Hełm z Dor-lominu. Mimo nalegań Belega, Turin nie chciał powrócić do króla, lecz tym razem to Beleg pozostał z Turinem. Następny okres to czas wzrostu potęgi Turina, który przyjął przezwisko Gorthola (=Groźny Hełm). Jednak wielka sława jaką odbijały się w świecie czyny Turina dotarła także do Morgotha, który po hełmie poznał z kim ma do czynienia. Nasłał więc w okolice siedziby Turina szpiegów, którzy pochwycili Mima i wydobyli od niego wiadomości umożliwiające im wtargnięcie do jaskini. Napaść była przeprowadzona błyskawicznie – wszyscy obrońcy (z wyjątkiem Turina) zginęli. Mim chcąc się zemścić na Belegu (który okazało się że był jedynie ciężko ranny) usiłował go zabić, jednak nie dał rady i został zmuszony do ucieczki. Po wyleczeniu swoich ran Beleg wyruszył na poszukiwania uprowadzonego Turina.

Od przypadkowo spotkanego wędrowca, którym okazał się być potężny elf, Beleg dowiedział się o marszrucie oddziału, który uprowadził Turina. Podczas jednego z następnych postojów oddziału, wkradł się do środka aby uwolnić Turina. Zadziałała jednak zła wola miecza – rozcinając więzy ostrze ześlizgnęło się ze sznura i raniło Turina. Ten, przebudzony, wyrwany z apatii i zniszczony zareagował odruchowo, wydzierając Belegowi miecz, biorąc go za wroga i zabijając go. Dopiero po chwili, kiedy błyskawica dostarczyła trochę światła Turin zorientował się, czego dokonał. Uwolniony z niewoli orków, wraz z towarzyszącym Belegowi Gwindorem powrócił z nim do Nargothrondu. Oddając królowi i ludowi wiele dobrego stał się w mieście szanowanym obywatelem, a na pograniczu zasłyną jako Mormegil (=Czarny Miecz), jako że po śmierci Belego posługiwał się jego mieczem. Osiągnięta pozycja społeczna, wraz z nieprzeciętną urodą i mądrości sprawiły, że zakochała się w nim dotychczas darząca uczuciem Gwindora, córka Orodretha – Finduilas. Była to jednak miłość bez wzajemności. W trosce o pobratymców oraz ukochaną, Gwindor zdradził jej, kim naprawdę jest Turin, oraz wyznał, że Turina i całą jego rodzinę ściga przekleństwo Melkora. Wiadomość ta szybko rozeszła się po całym Nargothrondzie, Turin zaś dostąpił najwyższych zaszczytów. Za jego sugestią zbudowano w Nargothrondzie wielki, kamienny most.

Potęga Orodretha wspieranego przez Turina zapewniła wielu ościennym krajom pokój. W efekcie matka Turina – Morwena, wraz z córką – Nienor, mogła przenieść się do królestwa Thingola. Niestety nie zastały tam Turina. W tym także czasie do Orodretha dotarła wiadomość od Kirdana, któremu ukazał się Ulmo ostrzegając do niebezpieczeństwu grożącemu Nargohtrondowi. Ulmo radził zniszczyć most, aby zabezpieczyć się przed niespodziewanym atakiem. Wkrótce potem Morgoth wszczął kolejną wojnę, tym razem wysyłając do walki nie tylko oddziały orków, ale także najpotężniejszego ze smoków Glaurounga Urulokiego. W czasie jednej z bitew na pograniczu śmierć poniósł Gwindor. Już umierając ostrzegł on Turina przed ciążącą na nim klątwą oraz wskazał na Findulis, jako na jedyną osobę stojącą między nim, a jego przeznaczeniem. Turin nie zdążył jednak do Nargothrondu na czas – uprzedził go Glaurung wraz z orkami zniszczyli miasto i uprowadzili żywych jeszcze mieszkańców.

Powracający Turin przeprowadził rozmowę ze smokiem, który zwiódł go informując, że matka i córka są niewolnicami Morgotha. Pozostając pod wpływem czarów Glaurunga, Turin nie zareagowała na krzyki porywanej Finduilas. Dopiero uwolniony spod smoczego zaklęcia Turin wyzwał smoka na pojedynek. Glaurung docenił odwagę Turina i pozwolił mu odejść, chociaż na odchodnym doradził mu, aby nie ratował Finduilas, lecz poszukiwał Morweny i Nienor. Po długiej wędrówce dotarł do domu rodzinnego, zastał tam jednak tylko zimny, od dawna nie zamieszkany dom. Odnalazł tam jednak krewnego – Easterlinga Broddę, od niego zaś dowiedział się, że Morwena wraz z Nienor dawno już opuściły dom, udając się do Doriath w poszukiwaniu swego syna i brata, a korzystając z chwili pokoju którą zawdzięczały Mormegilowi. Wieść ta tak rozwścieczyła Turina że w przypływie szału zabił Broddę i uciekł w tereny gdzie poprzednio działał ze swoją bandą zbójców. Zaczął także poszukiwania Finduilas, gdyż przejrzał wreszcie kłamstwa, którymi omotał go Glaurung. Ostatecznie odnalazł on jej mogiłę, gdyż jak się okazało zginęła ona z rąk orków.

Później przystał do grupy Leśnych Ludzi, mimo wątpliwości ich wodza, który wiedział kim jest przybysz i obawiał się o los swego ludu. Przebywając wśród Leśnych Ludzi Turin przybrał sobie nowe imię – Turambar (=Pan Losu), ufny że dzięki temu uda mu się uniknąć swego przeznaczenia.

Po upadku Nargothrondu do Doriathu dotarły wieści o tamtejszych wydarzeniach, wśród nich także ta, że sławnym Mormegilem jest Turin, syn Hurina. Dowiedziawszy się o tym Morwena wpadła w rozpacz i uciekła na poszukiwania syna. Później dołączyła do niej także Nienor, która w przebraniu dołączyła do oddziału królewskiej straży wysłanej na poszukiwania Morweny. Oddział odnalazł Morwenę zmierzającą w kierunku Nargothrondu. Glaurung jednak pozostawał czujny i podczas bezładnej ucieczki przed jego czarami i mocą Morwena i Nienor zagubiły się. Morwena zaginęła, Nienor zaś omamiona w chwilę później potężnymi czarami smoka doznała amnezji. Zaczarowaną, stojącą bez ruchu odnalazł ją tam Mablung. W trakcie drogi powrotnej do Doriathu zostali jednak napadnięci przez orków i podczas zamieszania umknęła, nie doznając żadnych ran. Po tułaczce trafia w końcu na miejsce spoczynku Finduilas, i tam straciła przytomność. Odnalazł ją tam Turin i zabrał do wioski Leśnych Ludzi. Jako że nie sposób było nawiązać z nią kontaktu, aby dowiedzieć się kim jest i skąd pochodzi, dano jej nowe imię – Niniel (=Dziewczyna we Łzach). Turin zakochał się w Niniel, podobnie też Brandir, jednak Niniel wybrała Turina. Z powodów niejasnych przeczuć, Brandir wyznał Niniel kim jest naprawdę Turin, jednak poza niejasnym cieniem jaki rzucił się na jej duszę nic więcej się nie stało. Po trzech latach Turin poślubił Niniel. Wkrótce jednak wybuchła wojna i w obronie plemienia Turin wyruszył na wojnę zabierając swój czarny miecz. Wieści o czarnym mieczu rozeszły się szeroko i Glaurung dowiedział się, gdzie przebywa Turin i wyruszył z Nargothrondu aby napaść na Leśnych Ludzi.

Smok ulokował się na skraju puszczy w której mieszkał Lud Turina. Turin wraz z dwoma współplemieńcami wyruszył do walki ze smokiem. Jednak stęskniona za nim Niniel poszła jego tropem. Za nią z kolei ruszył kochający ją Brandir. Zanim Turin dotarł w bezpośrednie sąsiedztwo smoka, jeden z jego towarzyszy na skutek grozy bijącej od gada wycofał się, drugi zaś podczas wspinaczki skalną ścianą strącony wielkim głazem spadł w nurty rzeki. Turin sam dotarł pod cielsko smoka i wbił miecz w jego nie chronione podbrzusze. Smok doznał śmiertelnych torsji i siał wokół siebie ogromne zniszczenie. Jednak w jego trzewiach tkwił miecz, po który postanowił wrócić Turin. Wyciągając go, Turin przeklął Glaurunga, jednak kilka kropel smoczej krwi chlapnęło na jego rękę zatruwając go. Turin stracił przytomność i leżał tam, aż znalazła go Niniel. Opatrzyła mu rękę, lecz wtedy po raz ostatni przed śmiercią przebudził się Glaurung i powiedział jej, że ma przed sobą swojego brata. W tym momencie rozwiało się smocze kłamstwo i Nienor zrozumiała kim jest – w rozpaczy rzuciła się w burzliwy nurt pobliskiej rzeki.

Znajdujący się w pobliżu Brandir przyniósł ludowi wieści o śmierci smoka, Turina i Niniel, a także opowiedział o pokrewieństwie tych dwojga. Wkrótce ze snu zbudził się Turin i powrócił do wioski. Jednak ludzie traktowali go jako ducha, gdyż wierzyli słowom Brandira. Doszło do kłótni między nim a Turinem i w końcu Brandir wyjawił mu to, czego się dowiedział. Turin wpadł w szał, zabił Brandira i uciekł z wioski. Niedaleko spotkał jednak Mabluga, który wiedząc o pojawieniu się smoka nadciągał z pomocą. Turin opowiedział mu o śmierci gada, od Mablunga dowiedział się zaś, że Morwena zaginęła, a Nienor za sprawą smoczych czarów straciła pamięć i mowę i uciekła. Wtedy Turin poznał że dokonało się przeznaczenie.

Uciekł do przyjaciela, dobiegł do miejsca gdzie leżał zabity smok, wydobył miecz i zapytał go czy zgodzi się zadać mu śmierć. Miecz odpowiedział, że aby pomścić niewinnie rozlaną krew Belega oraz Brandira chętnie zada śmierć Turinowi. Wbił więc miecz rękojeścią w ziemię i rzucił się na ostrze. Kiedy na miejsce przybył Mablung zobaczył ścierwo smoka i ciało Turina przebite mieczem. Ciało smoka spalono, Turinowi zaś usypano kurhan.

Kalevala, Przeznaczenie i Tolkien

Problem Losu i Przeznaczenia jest w twórczości J.R.R. Tolkiena obecny, jednak nie stanowi on najważniejszego tła czy kontekstu filozoficznego na tle którego rozgrywają się pozostałe wydarzenia.

Jak podaje się we wszystkich biografiach Tolkiena, dziełem które w sposób najsilniejszy wpłynęło na całą jego późniejszą twórczość jest fińska Kalevala. Tolkien wielkrotnie podkreślał swoją sympatię dla języka fińskiego – nauczył się go jako jednego z pierwszych i stał się on później wzorcem dla powstającego właśnie języka sindariańskiego. W niniejszym artykule postaram się wskazać na jedną z analogii między Silmarillionem a Kalevalą, w szczególności chodzić będzie o znalezienie analogii między postaciami i dziejami Turina Turambara (Silmarillion) a Kullervo (Kalevala). Wydaje się, że dzieje postaci Turina stanowią odwzorowanie postaci Kullervo, zaś jego dzieje są transpozycją dziejów tego ostatniego.

Kalevala jest fińską epopeją narodową i stanowi największe dziedzictwo literatury fińskiej. Nie jest to dzieło jednorodne, jako że na całość którą nazywaną Kalevalą składają się różne opowieści, zebrane razem, opracowane i wydane na początku XIX wieku przez Eliasa Lonnorta. Było to największe dzieło jego życia – praktycznie przez cały czas gromadził on materiał etnograficzny, odwiedzał najdalsze zakątki kraju, spotykał się z ludowymi pieśniarzami i spisywał ich relacje. Zgromadzony materiał po gruntownej analizie i odnalezieniu kilku wątków przewodnich skomponował w większą całość. Głównymi bohaterami Kalevali są (między innymi) pieśniarz i mag Väinämoinen, znakomity kowal Ilmarinen, wojownik i kochanek Lemmikäinen oraz tragiczny Kullervo.

Kullervo

Kullervo jest jedną z głównych postaci Kalevali. Jego postać pojawia się po raz pierwszy w runie XXXI zaś jego historia kończy się na runie XXXVI.

Kullervo jest synem Kalervo – na skutek niesnasek między nim a jego bratem Untamo, dochodzi do wojny między ich rodzinami i ostatecznie pokonania Kalervo. Jego ludzie zostają zabici, majątek rozgrabiony, a brzemienna żona trafia do niewoli Untamo. Kullervo rodzi się już w niewoli – matka nazywa go Hałaśnikiem, Untumo zaś – wojownikiem [XXXI, 80-83].

Już od pierwszych dni życia Kullervo okazuje się być dzieckiem nadzwyczaj silnym, jako że już trzeciego dnia życia wyswobadza się z kołyski w której jest ułożony [XXXI, 90-96]. Nieco później, bo w wieku kilku miesięcy postanawia pomścić krzywdę swoich rodziców i zemścić się na Untamo [XXXI, 106-113]. O jego zamiarze dowiaduje się jednak Untamo i uprzedzając możliwe działania Kullervo decyduje się na jego zgładzenie. Nie jest jasne dlaczego nie robi tego bezpośrednio, tylko usiłuje pozbyć się dziecka różnymi innymi metodami. Najpierw Kullervo zamykany jest w beczce i spuszczany na morze, jednak po jakimś czasie okazuje się, że zdołał się wyswobodzić i siedząc na dryfującej beczce łowi ryby [XXXI, 122-141]. Kolejną próbą zgładzenia Kullervo jest próba spalenia go żywcem. Także z tej opresji Kullervo wychodzi obronną ręką – po trzech dniach palenia się ogromnego stosu, Kullervo zostaje znaleziony w środku z pogrzebaczem, którym podsyca cały czas ogień [XXXI, 145-170]. Trzecią próbą pozbycia się niewygodnego dziecka jest powieszenie go. Jednak także ta próba kończy się fiaskiem – po trzech dobach zwisania, ku zdumieniu wszystkich mieszkańców Kullervo zostaje odnaleziony żywy, zaś całe drzewo pokryte jest wyrytymi przezeń posiadanym kozikiem obrazkami i wzorkami [XXXI, 175-192]. Po tych trzech próbach, Untamo postanawia zrezygnować z kolejnych i wychować Kullervo na swego sługę.

Jednakże Kullervo źle wywiązuje się z powierzanych mu zadań – okalecza a później uśmierca dziecko, którym miał się opiekować [XXXI, 216-228], niszczy las który miał wykarczować [XXXI, 260-294], buduje płot z potężnych drzew, jednakże bez bramy [XXXI, 309-340] ostatecznie zaś zamiast wymłócić zboże tłucze je na proch [XXXI, 345-354]. Po tych wszystkich niepowodzeniach Untamo decyduje się w końcu sprzedać Kullervo znanemu kowalowi Ilmarinenowi.

Pierwszą pracą jaką do wykonania otrzymuje Kullervo jest opieka nad stadami trzody Ilmarinena. Wysłany zostaje aby wypasać bydło. Na skutek jednak żony Ilmarinena, która zapieka dla niego chleb z kamieniem w środku, Kullervo traci odziedziczony po ojcu nóż i mści się rozpraszając stado, część zaczarowując w niedźwiedzie i razem ze zwierzętami napadając na macochę [XXXIII, 210-295]. Ostatecznie dochodzi do wezwania przez obie strony boga Ukko, który zsyła jednak śmierć żonie Ilmarinena [XXXIII, 264-290]. Po śmierci gospodyni, Kullervo ucieka z domu Ilmarinena i błąka się po lasach, rozważając swój tragiczny los [XXXIV, 45-94].

Kullervo postanawia napaść na dom zabójców swej rodziny, jednak w lesie ukazuje mu się Starka – Władczyni Lasu, która informuje go, że jego rodzice żyją i mają się dobrze [XXXIV, 125-136]. Wskazuje mu także drogę do ich siedziby [XXXIV, 140-162]. Kullervo ostatecznie wraca do domu rodzinnego, odnajduje rodziców, jednak od nich dowiaduje się że nadal nie ma śladu życia od ich córki a swojej siostry [XXXIV, 200-246].

Pech nie przestaje prześladować Kullervo także po powrocie do domu rodzinnego. Źle wykonuje wszystkie zlecane mu prace: wiosłowanie [XXXV, 17-33], łowienie ryb [XXXV, 42-58], zapłatę daniny. W drodze powrotnej z tej ostatniej, trzykrotnie napotyka samotnie podróżujące kobiety. Zaprasza je do sań, jednak one kolejno odmawiają – ostatnią z nich Kullervo porywa i siłą wciąga do sań [XXXV, 140-154]. Zostaje ona później uwiedziona [XXXV, 180-188] i dopiero wtedy okazuje się, że jest to jego siostra [XXXV, 211-256]. Na wieść o tym, że została uwiedziona przez własnego brata rzuca się w wir pobliskiego wodospadu [XXXV, 259-266]. Po śmierci siostry Kullervo rozpacza nad swoim losem [XXXV, 271-286] i powraca do rodziców aby opowiedzieć im o zaszłym zdarzeniu – postanawia także popełnić samobójstwo od czego stara się odciągnąć go matka [XXXV, 323-358].

Wydarzenia związane z siostrą postanawia Kullervo odkupić na wojnie. Jednak odchodząc z domu, pyta członków najbliższej rodziny czy będą żałować jego ewentualnej śmierć. Ojciec, siostra i brat zaprzeczają i jedynie matka mówi, że będzie żałować jego śmierci [XXXVI, 135-154]. Już na wojnie docierają do Kullervo wiadomości o śmierci ojca, brata i siostry, jednak nie wzbudzają one w nim litości ani żadnych innych odczuć. Dopiero wieść o śmierci matki porusza jego serce [XXXVI, 213-234] – wtedy też ponownie poprzysięga zemstę nad Untamo. Tym razem dzięki wspaniałości swego oręża pokonuje lud wroga [XXXVI, 243-250]. Po tym zwycięstwie wraca do domu, gdzie dociera do niego świadomość, że cała rodzina nie żyje. Zjawia się przed nim duch matki, który radzi mu aby zabrał swojego psa i wybrał się do matecznika [XXXVI, 287-296]. Po drodze jednak Kullervo przechodzi przez miejsce gdzie uwiódł swoją siostrę, co wzbudza w nim ponownie wyrzuty sumienia [XXXVI, 304-318]. Pyta swój miecz, czy ten będzie w stanie odebrać mu życie [XXXVI, 320-324], a gdy ten po namyśle wyraża zgodę [XXXVI, 326-334], Kullervo wbija go rękojeścią w grunt i popełnia samobójstwo rzucając się na ostrze [XXXVI, 335-346].